ukraina rosja min - Napięta sytuacja na granicy ukraińsko-rosyjskiej

Czy to zapowiedź aktu agresji?

Będzie pomoc ze strony Europy? Rosyjskie wojska prowadzą manewry blisko przy granicy z Ukrainą – informował szef sztabu generalnego Ukrainy Wiktor Mużenko. W związku z tym Ukraina stawia sprawę jasno – rząd traktuje sytuację jako akt agresji i oczekuje pomocy ze strony Europy.

 

Zamieszanie pod rosyjsko-ukraińską granicą

Rosyjskie wojska zbliżają się w stronę Ukrainy. Zdaniem ukraińskiego rządu to początek ofensywnych działań ze Rosji. Rosjanie już we wrześniu tego roku przemieścili bliżej Ukrainy 300 czołgów T-62. Uformowano również dwie dywizje, składające się z dwóch pułków pancernych i dwóch pułków wojsk zmotoryzowanych. Wiktor Mużenko w wywiadzie telewizyjnym stwierdził, że takie formacje są tworzone tylko w jednym celu – do ataku.

 

Ukraina woła o pomoc. Co na to Europa?

Ukraina mając w pamięci niezdecydowane reakcje włodarzy państw europejskich na nie tak dawny spór o Krym i agresję rosyjską, teraz domagają się wyraźniejszej pomocy. Ukraińska delegacja w ramach spotkania w grupie trójstronnej do spraw konfliktu w Donbasie wysunęła wobec Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie żądanie skierowania obserwatorów w rejon Morza Azowskiego. To miały być obszary wolne od uzbrojonych okrętów, a właśnie takie zaatakowały okręty Ukrainy.

 

Rosjanie ostrzelali ukraińskie statki

Przypomnijmy, że całkiem niedawno, bo 25 listopada Rosja ostrzelała i zajęła trzy niewielkie ukraińskie okręty – te zdaniem rosyjskiego rządu miały bezprawnie przekroczyć Cieśninę Kerczeńską, łączącą Morze Czarne i Azowskie. Kilku marynarzy zostało rannych i wszyscy trafili do niewoli. Ukraina widzi tę sytuację inaczej. Przedstawiciele Ukrainy twierdzą z kolei, że przejęcie okrętów i atak miał miejsce na wodach międzynarodowych. Sytuacja nie została rozwiązana do dziś. Teraz kilku marynarzom postawiono zarzuty nielegalnego przekroczenia granicy rosyjsko-ukraińskiej.

Ukraina domaga się nie tylko uwagi i skierowania wzorku na działania Rosji, ale również bezwarunkowego uwolnienia 24 marynarzy, którzy zostali przejęci przez Rosję. Są oni objęci Konwencją Genewską, zgodnie z którą pojmani żołnierze nie mogą być sądzeni.