polsko ukrainska granica min - Problemy na granicy polsko-ukraińskiej

Wciąż trwają protesty przy granicy polsko-ukraińskiej, które zostały spowodowane zmianą przepisów celno-skarbowych na Ukrainie. Aktualnie przejezdne jest jedynie przejście Budomierz-Hruszew. Straż Graniczna donosi, że zablokowane są pozostałe przejścia. Dlaczego? Czy problem zostanie szybko rozwiązany?

 

Setki aut czeka na odprawy

Odprawy samochodów na granicach polsko-ukraińskiej zostały wstrzymane z powodu blokady i strajku ukraińskich kierowców. Sytuacja jest dramatyczna i setki samochodów czeka na przejazd. Najgorsza sytuacja jest w Korczowej, gdzie na przekroczenie granicy czeka ponad 270 tirów. W poniedziałek o godzinie 6:00 rano odblokowane zostało przejście graniczne w Krościenku na Podkarpaciu. Tam sytuacja została opanowana. Niewiadom kiedy pozostałe przejścia zostaną udrożnione.

Protestujący zablokowali drogi do przejść granicznych z Polską, głównie w obwodzie wołyńskim i lwowskim oraz do jednego przejścia na granicy między Ukrainą i Słowacją.

 

Dlaczego kierowcy blokują przejście?

Przejścia graniczne i drogi dojazdowe zostały zablokowane przez kierowców z Ukrainy. Ci są wyraźnie zaniepokojeni faktem zmian w prawie. Chodzi o zaostrzenie zasad wwozu samochodów zarejestrowanych w innych krajach, które dotychczas były użytkowane bez zmiany numerów rejestracyjnych i uiszczania opłat skarbowych na terytorium Ukrainy.

Przepisy weszły w życie bardzo nagle, zaskakując kierowców, którzy kupili samochód w innym kraju Europy i chcieliby z nim wrócić do Ukrainy. Na przejściach granicznych pobierane są horrendalne kwoty (cło) od pojazdów, które jeszcze kilka dni temu mogły wjechać bez problemu. Pozostali kierowcy, którzy chcą jedynie wjechać na terytorium kraju muszą uiścić kaucję zwrotną w wysokości cła za samochód – kaucja rzekomo jest zwraca po opuszczeniu kraju.

To poważny problem głównie dla Ukraińców, których nie było stać na zakup samochodu w kraju i kupowali je taniej (oraz bez cła) poza granicami, w tym od Polaków i Słowaków.

Zgodnie z nowym prawem, które weszło w życie 8 listopada, opłata akcyzowa będzie obliczana na podstawie stawki bazowej, która wyniesie od 50 do 150 euro oraz będzie zależała od objętości silnika i rocznika samochodu.

Tysiące ludzi stoi w korkach. Odprawa może trwać wiele godzin. Na razie nie wiadomo, kiedy może zakończyć się blokada.